Królewiec był najbardziej na wschód wysuniętym ośrodkiem wielkomiejskim Niemiec. Jak wyglądała ta wschodniopruska metropolia?
W roku 1923 nowo powstałe państwo litewskie anektowało niewielką, położona na prawym brzegu Niemna część Prus Wschodnich. W marcu 1939 roku Litwini „dobrowolnie” zwrócili te tereny Niemcom. Uroczystości z okazji „Anschlussu” swą obecnością zaszczycił sam Hitler.
Ogromny monument koło Olsztynka przypominać miał po wsze czasy o zwycięstwie Hindenburga w bitwie nad jeziorami mazurskimi. Po śmierci marszałka służył jako jego grobowiec. Dziś nie pozostało po nim prawie nic.
Przebiegająca wzdłuż Wisły granica państwowa oddzielająca Prusy Wschodnie od polskiego „korytarza” była dla Niemców symbolem krzywdzącego „dyktatu wersalskiego”. Dlaczego?
Plebiscyt w południowej części Prus Wschodnich w roku 1920 należy po dziś dzień do wydarzeń przedstawianych zgoła odmiennie przez historiografię polską i niemiecką.
Przybyli na Mazury w pierwszej połowie XIX wieku, aby zachować wiarę przodków. Dwa stulecia wcześniej ich ojcowie odrzucili reformy patriarchy Nikona. Mowa o filiponach – rosyjskich staroobrzędowcach z Wojnowa i okolic.
Tuż przed napaścią na Związek Radziecki mniejszość niemiecką z Litwy przesiedlono do Rzeszy. Nowi obywatele przekroczyli granicę we wschodniopruskim miasteczku Eydtkau.
Muzeum etnograficzne w Olsztynku znajduje się w posiadaniu interesującej kolekcji przedmiotów użytkowych z terenu Prus Wschodnich.